Jest sobotni sierpniowy poranek.
Obudziłem się i wstałem około 7. Zwykle budzę się na kilka chwil przed nastawionym na 7:15 budzikiem.
Wszyscy domownicy jeszcze śpią. W spokoju uruchamiam swoje poranne rytuały – piję szklankę wody, wychodzę na balkon łapiąc promienie słoneczne i odpowiadam na pytania w dzienniku Whoop.
Nie mam żadnych planów. Nic mnie nie goni. Kładę się na sofie i oddaję się lekturze, tamtego dnia czytając „Esencjalistę” Grega McKeown. Dużo ostatnio czytam, szczególnie literatury rozwojowej.
Czytając, robię notatki. Od dłuższego czasu w pamięci telefonu, jednak od kliku tygodni korzystając z aplikacji AI Wispr Flow, którą poznałem na początku tych wakacji.
Wcześniej zapiski robiłem w pamięci telefonu korzystając z mało wygodnej klawiatury ekranowej. Próbowałem również używać narzędzi do dyktowania dostarczanych w systemie Android, jednak nie byłem zadowolony z ich jakości. W zwyczaju miałem także podkreślanie w książkach ołówkiem ważnych dla mnie sentencji, myśląc, że kiedy wrócę do danej pozycji, to wystarczy, że ją przewertuję i przyswoję sobie zaznaczone fragmenty.
Notatki z lektur są dla mnie formą kapitału intelektualnego. Wracam do nich cyklicznie, aby ugruntowywać swoją wiedzę. Jest to także dla mnie forma zwierciadła, w którym zderzam moją codzienną drogę z tym ,co odnotowane i stanowiące dla mnie drogowskaz.
Z zaciekawieniem, ale też z pewnym niepokojem przyglądam się rewolucji AI, która nami owładnęła w ostatnich kilku latach. Staram się jej przyglądać w sposób krytyczny.
Mam obawy, że może ona na nas wpłynąć negatywnie, poprzez wiele form upraszczania, które nam dostarcza. Noszę w sobie przekonanie, że jeżeli coś jest za proste, nie zmusza nas do wysiłku, wtedy części naszego ja ulegają dewaluacji i degradacji.
Zacząłem mieć wątpliwości
Po kilku tygodniach od rozpoczęcia korzystania z Wispr Flow, zacząłem się zastanawiać, czy nie ma ona negatywnego wpływu na jakość zapamiętywania i rozumienia przeze mnie czytanych informacji.
Wtedy też w mojej głowie pojawiło się pytanie, czy poprzednie formy gromadzenia przeze mnie wiedzy były efektywne.
Zagadnienie wydało mi się na tyle ważne w kontekście budowania siebie, że postanowiłem zrobić research i to sprawdzić.
Oto czego się dowiedziałem.
Oznaczanie tekstu
Samo podkreślanie informacji w książce jest nieefektywną metodą na zapamiętywanie– ma niską użyteczność(„Improving Students’ Learning With Effective Learning Techniques: Promising Directions From Cognitive and Educational Psychology” Dunlosky, Rawson, Marsh, Nathan & Willingham (2013)).
Badanie pokazuje, że nie ma wyraźnej przewagi zaznaczania tekstu nad samym jego czytaniem po cichu. Owszem, efekt izolacji danego fragmentu dzięki jakiejś formie oznaczania może poprawiać jego zapamiętywanie, jednak sprawia również, że informacje z innych części lektury są gorzej kodowane. Co więcej, zakreślanie treści negatywnie wpływa na wyciąganie wniosków i łączenie faktów.
Płynie z tego dla mnie jednoznaczna wskazówka. Powinienem trzymać ołówek w szufladzie biurka w trakcie czytania.
Wysiłek poznawczy
Dowiedziałem się także czym w psychologii poznawczej jest efekt generowania i jak on wpływa na przyswajanie przeze mnie wiedzy (The Generation Effect: Delineation of a Phenomenon, Norman Slameka, Henry Graff (1978))
Efekt generowania jest mechanizmem pokazującym, że aktywne uczestnictwo w procesie uczenia, daje wyraźne przewagi w zapamiętywaniu oraz rozumieniu zagadnień od pasywnego odbioru treści.
Większy wysiłek poznawczy włożony w dany proces twórczy jest treningiem dla umysłu, aktywuje większe obszary mózgu, co daje lepsze kodowanie w pamięci tworząc gęstszą sieć połączeń neuronalnych.
Również indywidualne zaangażowanie w proces twórczy, powoduje większe z nim emocjonalne powiązanie (cenimy bardziej to co nasze) i wpływa na efektywność zapamiętywania.
Jaki płynie z tego dla mnie wniosek w kontekście czytania?
Niezależnie od sposobu, powinienem robić notatki po większym fragmencie tekstu (np. obszerny akapit, kilka stron, lub nawet niewielki rozdział). Dzięki temu proces tworzenia odnotowywanych informacji wymagać będzie ode mnie większego wysiłku, co przełoży się na lepszy efekt zapamiętywania i rozumowania.
Do zmiany mam to, żeby nie notować zbyt często i po każdej pojedynczej myśli autora, kiedy to moje zapiski są mało przetworzone i bliskie w słowach czytanemu tekstowi.
Wiele zmysłów
Innym zgłębionym przeze mnie zagadnieniem jest efekt produkcji, ugruntowany w badaniu „Production Effect: Delineation of a Phenomenon” MacLeod, Gopie, Hourihan, Neary, Ozubko(2010)), rozszerzonym w przyszłości w „Widening the boundaries of the production effect” Forrin, MacLeod, Ozubko (2012) oraz „This time it’s personal: the memory benefit of hearing oneself” Forrin, MacLeod(2017).
Efekt ten pokazuje, że lepiej zapamiętujemy treści, jeżeli podczas czytania nie używamy wyłącznie wzroku, ale równolegle prowadzimy działania lub używamy innych niż wzrok zmysłów –aktywujemy wtedy wiele różnych struktur naszego mózgu, co sprzyja kodowaniu informacji.
Mogą to być pisanie odręcznie, na klawiaturze, a także mowa lub słuch.
Z opisanych wyżej badań i artykułów płyną wnioski:
- Czytanie tekstu tylko po cichu to najgorsze wyniki zapamiętywania.
- Selektywne czytanie na głos istotnych fragmentów daje najlepsze efekty. Przy czym nie może to być lektura całego tekstu na głos, gdyż wtedy nie ma różnicy w kodowaniu informacji w stosunku do czytania w myślach.
- Robienie notatek w trakcie czytania, niezależnie czy na klawiaturze, czy odręcznie, daje wyraźnie wyższe efekty w zapamiętywaniu od lektury po cichu. Jednak niższe od selektywnego wypowiadania słów przy studiowaniu tekstu.
- Ciekawostką jest to, że wybiórcze czytanie własnym głosem, daje lepsze efekty poznawcze od odsłuchiwania dokładnie tych samych treści wypowiadanych przez kogoś innego.
W kontekście mojego czytania i efektu produkcji, do poprawy mam to, żeby wyłapując w tekście jakąś ważną myśl, przeczytać ją na głos.
Jednak pomoc
Mimo moich pewnych wątpliwości, używanie narzędzia AI Wispr Flow do robienia notatek w trakcie nauki, czy tak jak w moim przypadku czytania, nie ma negatywnego wpływu na efekty przyswajania wiedzy. Wręcz przeciwnie, odpowiednio używane, może być jedną z najbardziej skutecznych metod wspierających efekty poznawcze.
Badania nad efektem produkcji i generowania jasno pokazują, że czytanie na głos w trakcie nauki jest bardzo skuteczną metodą bezpośrednio wpływającą na zapamiętywanie.
Ważne jest, aby robić to we właściwy sposób. Po lekturze większego fragmentu tekstu, należy go wewnętrznie w umyśle przetworzyć, wyprodukować nasze własne zrozumiałe sentencje, które następnie wypowiedziane na głos, ugruntowują się w naszej pamięci.
Wispr Flow doskonale wpisuje się w ten powyższy schemat i dlatego bez wahania dalej będę go używać w trakcie czytania do robienia notatek.
A czy Ty robisz notatki w trakcie czytania? Masz na to jakieś swoje metody?
